Vasanta - polska breatharianka. Jest autorką wielu książek, nauczycielem duchowym i prekursorka Nowego Świata, zwiastunem świtu na Ziemi. Swoje wszechstronne wykształcenie otrzymała dzięki naukom wielu mistrzów. W swoich licznych podróżach po świecie do ashramów mistrzów oświeconych, odkryła i odzyskała Moc światła i miłości. Odnalazła drogę swojej duszy. Jako autorka jedynej na świecie książki o transformacji ciała przystosowanego do życia bez jedzenia, dzięki zmianę świadomości zaistaniała w oświeceniu. Jej droga życia jest wielką inspiracją dla wszystkich, którzy chcą zaistnieć we własnej Mocy i w szczęściu życia na Ziemi.
Wstaję z łóżka i mam wrażenie, że zmieniło mi się ciało, jest inne, dotykam je i stwierdzam ze zdumieniem, że nie ma na mnie ani odrobiny sadła, cały tłuszcz zniknął. Dotykam powoli to, co jest teraz moim ciałem i nie mogę wyjść ze zdumienia, nie umiem tego pojąć ... Jak to się stało? Przecież jak zasypiałam byłam gruba, a teraz wystają mi kości wstaję i idę do łazienki. Idąc do łazienki staję na wagę, i nie mogę uwierzyć, miałam 67 kg - a mam 53,5.... Zniknęło mi 13,5kg...... Stóję i patrzę w ogromne lustro na ścianie, widzę w nim szczupłą piękną kobietę, oglądam się za siebie, czy to moje ciało czy może ktoś stoi za mną - czyje to odbicie w lustrze? Mam swoją świadomość, ale "nowe ciało". Jestem tak zszokowana tym, co się wydarzyło i nic z tego nie pojmuję. Wracam do pokoju i siadam przed lustrem zadziwiona patrzę na kogoś, na ?moje-czyjeś" odbicie w lustrze. Patrzą na mnie moje oczy, w których widać wszechświat, przepiękne mądre, bezgranicznie spokojne. Twarz młoda i piękna, promieniująca miłością, jak słońce na niebie, nigdy nie widziałam swojej tak pięknej twarzy, młodszej o 20 lat. Siedzę przed lustrem i patrzę na kogoś, kto "się narodził". Nie wiem, kto to patrzy "nowa dusza" ? Wyższa Jaźń? Jest tak wyjątkowe doznanie, że nawet nie staram się go interpretować. Patrzę w te oczy i mam uczucie, iż świecą jak boskie diamenty... Moje małe ja doznało zjednoczenia z Wyższą Jaźnią. Moje wszechogarniające istnienie jest tak niebiańsko boskie i nie do pojęcia. Narodziło się nam "ciało Chrystusa" na ziemi.
|